Tłumaczenia na niemiecki – jakie słowa są nadużywane?

W dzisiejszych czasach dobra znajomość języków obcych rzeczą oczywistą. Stale kształcimy swoje umiejętności w języku angielskim czy języku niemieckim. Dzięki temu wzbogacamy swój intelekt. Jednak niewielu z nas może wiedzieć, że posługiwanie się językami obcymi może wpływać na płynność komunikacji. Kalki językowe, powtórzenia? To dziś norma. Często na co dzień używamy słów przejętych z innego języka. Wystarczy, że są modne i łatwo się je wymawia. Do najczęstszych zapożyczeń i nadużyć dochodzi w relacji polski – angielski. Ale zjawisko to jest równie widoczne w kontekście polski – niemiecki.

Tłumacz w swojej pracy powinien być niejako poza tematem nadużyć językowych. Ale czy tak jest faktycznie? Czy jako specjalista nie zdarzyło mu się nadużywać zwrotów? Które słowa są najczęściej nadużywane w tłumaczeniach na niemiecki? Czy można ich uniknąć? Oto krótki przewodnik dla tłumaczy języka niemieckiego. Dodajemy też kilka sprawdzonych rad jak unikać nadużyć językowych.

Tłumaczenia na niemiecki – dlaczego niektóre słowa są nadużywane?

Aby najlepiej opisać problem, najpierw należy skupić się na tym, czym jest dobre tłumaczenie. Oczywistym jest, że takie tłumaczenie powinno być rzetelne, poprawne i wierne oryginałowi. Tłumacz nie tylko starannie odwzorowuje utwór. Jego zadaniem jest także poprawne, proste i jasne objaśnienie tekstu. Tłumacza można porównać z drugim narratorem tekstu tłumaczonego. To właśnie od tłumacza zależy, czy zostanie on prawidłowo odebrany przez odbiorcę. Dlatego tak ważne jest celne dobranie słownictwa.

Praca tłumacza wymaga nieustannego doskonalenia umiejętności i pracy ze słownikiem. Również tym online. Nie oznacza to jednak wkuwania słówek. To ciągłe poszukiwanie inspiracji i materiałów wzbogacających zasoby leksykalne. Im większy tłumacz posiada zasób słów, tym lepsze wykonuje tłumaczenia. Ta zasada sprawdza się także na gruncie naszego ojczystego języka. Im więcej czytamy, poszerzamy wiedzy, tym mamy większe bogactwo leksykalne.

I dokładnie tak samo jest w przypadku tłumaczy języka niemieckiego. Znajomość synonimów i różnorodność wyrazów, które tłumacz zna, ma ogromny wpływ na efektywność jego pracy.

Warto także wiedzieć, że powielanie w tłumaczeniach tych samych słów jest bardzo wygodne. Jeśli tłumacz często robi podobne przekłady, często schematycznie powtarza w nich te same wyrażenia. Teoretycznie, nie powinno to mieć miejsca. Ale często ma. Trudno jest nie wpaść w rutynę zawodową. Dlatego tak ważne jest, aby mieć zawsze na uwadze cel przekładu. Inaczej słowa w języku przekładu zaczną być dla nas zbyt oczywiste. A samo tłumaczenie schematyczną pracą odtwórczą.

Warto przeczytać: Jakich tekstów dotyczy tłumaczenie techniczne?

Tłumaczenia na niemiecki – których słów nie należy nadużywać?

Jakość tłumaczenia na niemiecki w głównej mierze zależy od bazy wiedzy tłumacza. Doświadczenie i profesjonalizm są równie cenne jak wiedza merytoryczna. Bogaty zasób słownictwa ma zaś ogromny wpływ na przekład. Jeśli tłumacz nie doskonali swojego warsztatu, ubożeje mentalnie i zawodowo. Stąd tak ważne jest stałe poszukiwanie nowych źródeł wiedzy i wzbogacanie intelektualne.

Większość z nas ma swoje ulubione słowa, których często używa. I nadużywa. Dlatego tłumacz powinien rozdzielić w tym zakresie swą sferę prywatną od zawodowej. W codziennym życiu trudno jest oprzeć się pokusie nadużywania wyrażeń, które są modne i oryginalne. Ale w sferze zawodowej nie powinno tak być. najważniejsza zasadą jest aby w tłumaczeniach nie używać kolokwializmów i powtórzeń. Może to bowiem świadczyć o słabym zasobie słów tłumacza. A to już stanowi najkrótszą drogę do błędnych tłumaczeń.

Słowa, które są nadużywane w tłumaczeniach na niemiecki

Które słowa w tłumaczeniach na niemiecki są najczęściej nadużywane? Jest ich kilka. Poniżej te najbardziej nadużywane w tłumaczeniach na niemiecki.

Glücklich czyli szczęśliwy. Czy ten stan można określać ciągle tym samym słowem? W końcu odmian szczęścia jest tak wiele, że warto jest poszukać w słowniku jego synonimów. Oprócz tego słowa, “szczęście” możemy wyrazić także jako: fröhlich, zufrieden, froh, ausgefüllt, angenehm. Inne propozycje? Oto one. Fröhlich, aussichtsreichzufrieden, ausgefüllt, angenehm , heiter, freudig, aussichtsreich, amüsant. heiter, freudig czy amüsant.

Innym, zbyt często używanym słowem w niemieckim jest sehr czyli bardzo. Czy chcąc podkreślić, jak niesamowicie czegoś chcemy albo gdy coś bardzo nam się podoba, wystarczy ciągle to jedno słowo? Warto zamienić je innymi. Język niemiecki oferuje nam mnóstwo synonimów tego wyrazu. Na przykład: grundlegend, in hohem Maße, aufs Äußerste, äußerst, ziemlich, allzu.

Jak często jest nadużywane kolejne słowo? Zbyt często. Tym słowem jest gut. Nie ma chyba osoby na świecie, która nie zna jego znaczenia. Czy jest na tyle uniwersalne, że można używać go nieustannie? Właśnie, że nie. Gut czyli dobrze jest bardzo ogólnym określeniem aprobaty i akceptacji. Porównajmy dla przykładu słowo “dobrze” w języku polskim. Czy tylko tym jednym słówkiem określamy ten stan? Możemy zamiast “dobrze” użyć przynajmniej kliku, spontanicznie przytoczonych słów. Świetnie, doskonale, fantastycznie….Podobnie jest w języku niemieckim. Zamiast gut używajmy jego synonimów. Dla przykładu: äußerst, ziemlich, allzu, recht, leicht, eng, klar, ausgezeichnet. Język niemiecki to prawdziwa skarbnica leksykalna.

Groß. Oznacza duży. Podobnie jak w angielskim, w niemieckim jest również nadużywane. Warto pamiętać, że to bardzo ogólne określenie. Czy faktycznie jest najlepsze dla opisania wielości czegoś? W niemieckim mamy do dyspozycji mnóstwo innych słów. I mają to samo znaczenie. Dlaczego więc nie korzystać z tego bogactwa?  Zamiast groß używajmy jego synonimów. Na przykład: umfassend, enorm, hoch. Inne wartościowe zamienniki? Choćby wichtig, außerordentlich, ausgedehnt czy beträchtlich.

Jak unikać nadużyć językowych w tłumaczeniach na niemiecki?

To proste. czytać, czytać i jeszcze raz czytać. Tłumacz powinien być w nieustannym rozwoju zawodowym. Dlatego warto poszerzać zasób słownictwa. Dobrym rozwiązaniem jest np. śledzenie forów branżowych online. To na nich tłumacze dzielą się swymi doświadczeniami w innymi. I z nich można czerpać inspiracje i wiedzę. Pamiętajmy, że podstawowym narzędziem pracy tłumacza są słowa. One mają wielką moc. Im większy ich zasób, tym lepiej. Bogate słownictwo to skarb tłumacza. Cenniejszy niż złoto. Dlatego warto zainwestować w siebie. Oczytany tłumacz to gwarancja dobrego przekładu. A dobre tłumaczenie to wizytówka tłumacza. Postrzegany jest on wówczas jako najlepszy specjalista w branży. Któż nie chciałby właśnie w ten sposób być oceniany?

Może Cię także zainteresować:

 

Leave a Reply